Zalety: Nic, absolutnie nic - jeśli podróżujecie do centrum słuchu i myślicie żeby przespać się w tym miejscu - lepiej przespać się w samochodzie nawet w środku zimy.
Wady: Po przyjeździe przyjęły nas Panie z Ukrainy (najprawdopodobniej odpowiedzialne za sprzątanie), które kompletnie nie potrafią się komunikować w języku polskim. Właściciela dostaliśmy na telefonie. Wtf?Pokój lodowaty - pani łaskawie odkręciła grzejnik po naszym przyjeździe i prośbie. Obiekt wiedział że przyjeżdżamy z dzieckiem poniżej roku - jak widać miał to w dupie. Pokój - syf, a zapach z łazienki lepszy na dworcach PKP. Generalne uznaliśmy że nie skorzystamy skoro jesteśmy tylko jedną noc. Oczywiście w połowie nocy kaloryfery znów zimne - w pokoju zrobiło się lodowato. Właściciel nad ranem uznał że to awaria ale poproszony o interwencję niby coś zrobiła ale kaloryfer został zimny do rana. Spaliśmy w bluzach. Najbardziej szkoda 8 miesięcznego dziecka. Generalnie zero skruchy, rekompensaty / czegokolwiek. To paskudne, obleśne miejsce które nie powinno istnieć ale istnieje pewnie z racji bliskości centrum słuchu - ale szczerze lepiej spać w Warszawie dalej i drożej niż dawać zarobić komuś za tak niski poziom usług. Gdyby mi nawet ktos dopłacił - nigdy bym tam nie wrócił.