Zalety: To był nasz kolejny pobyt w tym miejscu. Prysznic jest duży i bardzo wygodny. Nawet grubsi ludzie z dużym luzem i wygodą mieszczą się w nim, a nawet i we dwoje. Ogrzewanie w domku jest podłogowe, co wyjątkowo przyjemnie odczuwa się zimą w łazience, będącej także toaletą. Przed domkiem jest oświetlenie, zapalające się o zmroku oraz dodatkowe lampki na ruch. Zarówno domki wewnątrz jak i otoczenie są bardzo przyjemne dla oka, dom jest nowocześnie urządzony i wyposażony. Przeszklony taras daje nam przyjemny widok oraz dużo światła w ciągu dnia, przesuwne szklane drzwi pozwalają nam wyjść z salonu na spory taras i cieszyć się ciszą i spokojem. W domku jest klimatyzacja. Byliśmy w zimie i gdy na zewnątrz było -8'C oraz olbrzymie zaspy śniegu, to w domku nie było nam zimno. W lecie jest ciut gorzej, ale klimatyzacja ułatwia pobyt na parterze w gorące dni. Otrzymujemy na start naszego pobytu papier toaletowy, mydło w płynie, płyn do naczyń, herbatę, cukier, sól, pieprz. Ekspres do kawy jest wypełniony ziarnami kawy. W zimie mamy dostępną łopatę do własnoręcznego odśnieżania. Kontakt z właścicielem/osobą zarządzającą obiektami jest bardzo łatwy, szybki i skuteczny. Byliśmy w zimie i choć 20 minut drogi od tego miejsca nie było zbyt dużo śniegu, to już na górce było mnóstwo śniegu, co jest ciekawą informacją dla każdej rodziny wybierającej się na zimowy wyjazd rodzinny z małymi dziećmi. Poniżej górki jest sklep Groszek (dość drogi i obskurny, ale jest!), jest też sklepik z serkami góralskimi, a do najbliższej Biedronki czy pizzerii (bardzo smacznej, choć nie polecamy tortilli tam) jest 15-20 minut drogi samochodem. Polecamy też obiady w restauracji Kotlecik w Jeleśni. Minutę drogi za domkiem mamy przyjemny widoczek na zachód słońca. W lecie za domkiem rosną poziomki i możemy podziwiać jaszczurki zwinki. Jest cicho i pięknie.
Wady: Byliśmy tu też zimą, więc dodam jeszcze: niestety gdy w czasie jednej nocy po odśnieżeniu poziom śniegu osiąga 60-70cm, a dodatkowo w ciągu dnia wiatr niesie marznący śnieg, który oblepia całe rolety i tworzy na nich grudki lodu, to jest to stresujące doświadczenie. Nie dość, że martwimy się by nic nie zepsuć, to jeszcze albo możemy zostać z opuszczonymi przymarzniętymi do szyby roletami (nawet gdy bardzo pilnujemy i odśnieżamy na czas oraz zostawiamy bezpieczną rezerwę przy zasuwaniu) albo po podniesieniu do góry możemy w obawie o pierwszą opcję z własnej woli zostać na całą noc z niezasuniętą roletą, czyli całą ścianą na widoku. Niby nic, ale zaraz nieopodal jest zakręt i jednak od czasu do czasu ktoś może nas oglądać. Niestety w lecie rolety nadal sprawiają kłopot. Byliśmy w czerwcu, a rolety nadal były popsute. Dwa domki są na jednej działce i sąsiadują ze sobą, musimy więc mieć nadzieję, że ludzie w drugim domku szanują naszą prywatność i potrafią zachowywać się odpowiednio np cicho. Nam się to udało doskonale, bo akurat sąsiedzi mieli kompana zabaw dla naszej córki, ale nigdy nie mamy tej pewności.
To nie jest krytyka, tylko opis, który ma na celu przygotowanie innych wynajmujących domek oraz usprawniający na przyszłość działanie obiektu. Byliśmy zadowoleni i z chęcią jeszcze tu wrócimy. Rozumiem, że to spory koszt, ale jakby długą roletę na podwójną szybę wymienić na dwie węższe, to z pewnością byłoby mniej awarii. W lecie na piętrze jest pięknie, ale potwornie gorąco.