Wady: Poczułem się źle, gdyż właścicielka odwiedziła mnie o godz. 9.30, przypominając że o godz. 10.00 kończy się doba hotelowa, Wydawało mi się, że doba kończy się o godz. 11.00, ale nie miałem przy sobie potwierdzenia pobytu. Wynegocjowałem z właścicielką, że opuszczę obiekt do 10.15 i tak zrobiłem. Później sprawdziłem, że pobyt opłaciłem do godz. 11.00. Niestety mimo wszystko nie zdążyłem dojeść zaplanowanego śniadania!!!
Ponadto, jeśli chodzi o TV, żadnych innych programów poza TVP. Pokój mały jak na klasę DELUXE, Najlepsze wrażenie w obiekcie zrobił pies właścicieli.