Zalety: Lokal jest doskonale osłonięty od słońca, dzięki czemu w największe upały panowała w nim przyjemna temperatura. Świetnie wyposażona łazienka z aktywną wentylacją, druga umywalka w dodatkowej osobnej toalecie (rzadko spotykane), przestronna i funkcjonalna kabina prysznicowa i komplet ręczników. Do tego przyzwoita sieć wi-fi i telewizor z działającym Netflixem to całkiem przyjemny dodatek. Mieliśmy też do dyspozycji wszelkie niezbędne środki do utrzymania porządku, włącznie z mopem (co wydaje się oczywiste, ale jednak nie jest). Przelewowy ekspres do kawy i elektryczny piekarnik to również miły dodatek, acz nie zaszkodziłoby dołożyć do nich instrukcje obsługi (szczęśliwie są dostępne w internecie). Niektórych może ucieszyć obecność zmywarki, choć żeby ją załadować do pełna, potrzebaby chyba wszystkich obecnych w kuchni naczyń i sztućców.
Właścicielka bardzo sympatyczna w kontakcie i pomocna, poszła nam na rękę, jak tylko mogła.
Wady: Miejscami można odnieść wrażenie, że przy urządzaniu lokalu postawiono bardziej na wygląd i wrażenie, niż funkcjonalność (poza łazienką). To, co na zdjęciach wygląda na duże dwuosobowe łóżko, jest w istocie rozłożoną kanapą czy czymś podobnym - przeraźliwie krzywdzi plecy przez nadmierną i nierówno rozłożoną twardość (sprężyny + pianka). W kuchni przydałby się choć jeden mniejszy garnek lub rondel i parę miseczek. Zastawa ma ładny, dość "awangardowy" wygląd, ale te nietypowe kształty czynią ją niewygodną w użytku - szczególnie przy wstawianiu do mikroskopijnego i zbyt płytkiego ociekacza. Do tego płyta indukcyjna - ja rozumiem, że bezpieczniej, może też taniej, ale dla mnie osobiście to minus i dodatkowa elektryczna "dostawka" tu nie pomaga. Jeśli planujecie przygotowywać choćby śniadania samodzielnie, wyposażenie kuchni może być problemem. Przydałby się większy zapas papieru toaletowego - wystarczył na styk. Nie wiem, w czym są prane ręczniki i pościel, ale cokolwiek to jest - najwyraźniej uczula przy dłuższym kontakcie (partnerka nigdy wcześniej nie miała skórnych uczuleń).
Lokalizacja wydaje się atrakcyjna, szczególnie w połączeniu z ceną, jednak dodatkowym kosztem jest hałas - ratuszowy kurant bije co pół godziny przez całą dobę, a dzwony kościoła tuż obok torturują już od 6:30 (nie rozumiem, dlaczego mieszkańcy to tolerują). W połączeniu z niewygodnym łóżkiem - nie wyśpicie się.
Teraz to już się czepiam, ale może ktoś by wolał wiedzieć: nie udało się zmusić telewizora do odczytania dysku podłączonego przez USB, a dostępna wersja aplikacji Netflixa jest dość toporna.